piątek, 1 września 2017

Kołobrzeg

Okres wakacyjny pomału dobiega do końca, lecz ja mam jeszcze do pokazania moje przygody. Dzięki mojemu chłopakowi, mam komputer za co z całego serca mu dziękuje ♥, bo po części to jego zasługa, że posty będą się pojawiać. O tuż miałam laptopa, lecz ma swoje lata i ciężko mu było, na telefonie też nie ciekawie się pisze. Jeszcze raz dziękuję!

Mówiąc o moich "przygodach" razem z rodzicami jadąc do domu odwiedziliśmy Kołobrzeg. Spacerowaliśmy, podzieliśmy ludzi, którzy występowali na ulicy oraz kupowaliśmy pamiątki. 
Jakoś nic szczególnego się tam nie działo mimo iż było dużo pięknych statek do podziwiania. Cieszę się mimo wszystko, że byłam tam bo zostały mi zdjęcia oraz wspomnienia, które miło wspominam. Rejs statkiem to coś nowego innego, lecz ja w tym roku nie miałam czasu popłynąć w morze. 




Statki statkami, ale ja również musiałam "zapozować" do zdjęcia w tak pięknym widoku. Mimo iż mój tata nie umie za bardzo robić zdjęć moim aparatem to dał z siebie wszystko i jestem z niego zadowolona. 







piątek, 25 sierpnia 2017

Choies

Post tak nagle nie planowany miałam okazję, więc czemu nie skorzystać. Odezwali się do mnie ze stronki Choies. Jakiś czas temu dostałam od nich paczkę, była naprawdę godna polecenia, ale jakoś później nie chciało mi się w to bawić, ale znów można zobaczyć jak jakość ubrań się zmieniła, przetestować różne rzeczy.  Pokazałam kilka ubrań, a wybór w sklepie jest niesamowity. 
Więc bardzo was zapraszam do klikania w linki :)



                                 Spodnie                                                                   Sukienka

            Kombinezon biały                                                            Kombinezon czarno-biały
                                                               


                                    Plecak                                                                             Kurtka

czwartek, 17 sierpnia 2017

Ustronie Morskie



W końcu po długiej podróży, przybyliśmy do Ustronia Morskiego, którego najlepiej znamy i zawsze możemy liczyć. Gdy już znaleźliśmy swój apartament. Miejsce zamieszkania było cudowne, basen, place zabaw różne gry i zabawy dla dzieci i dorosłych. Pokoje były śliczne dominowała tam biel z szarością. Dostaliśmy kartkę na drinka powitalnego, lecz poszliśmy na niego dnia ostatniego, ja miałam soczek pomarańczowy wyciskany, moi rodzice szampana. Będąc w pokoju również przyszła pani i wręczyła wino do wyboru. Gdy wyjeżdżaliśmy otrzymaliśmy paczkę "jedzenia" na drogę. Pogoda nad morzem po części dopisywała nie ma co narzekać. W czasie pobytu również załapaliśmy się na kino leżak, był niedaleko naszego ośrodka więc zostaliśmy i oglądaliśmy słabą płeć, jest to polski film bardzo fajny. Przy okazji dostaliśmy smakołyki na seans. Również byłam na koncercie Red lips "dni polsatu". 



poniedziałek, 31 lipca 2017

Hel

Okres wakacyjny ciągle trwa mimo iż połowa minęła to wciąż większość podróżuje na wakacje. Ja tym razem znów odwiedziłam polskie morze, Hel jest to miasto w województwie pomorskim, w powiecie puckim, położone na cyplu Mierzei Helskiej nad Morzem Bałtyckim. Mówiono u mnie w domu, że niedługo wybieramy się nad morze, ale jakoś mi się wierzyć nie chciało, a jednak pojechaliśmy. Odwiedziliśmy Hel i spacerując oraz oglądając okolice  doszliśmy do wniosku, że tutaj nie zostaniemy niestety, ale nie przypadł nam do gustu. Podczas spacerku poroniłam kilka fotek. 
Ale to nie wszystko, a więc gdzie ja pojechałam jak nie zostałam na Helu, ale to w następnym poście :)



poniedziałek, 24 lipca 2017

Warszawa~wakacje

Warszawa stolica Polski i województwa mazowieckiego, największe miasto kraju. 
Odwiedzenie Warszawy było czymś spontanicznym. Zaczęło się od momentu, kiedy moje rodzice zgodzili się zawieźć moją siostrę do rodziny, która mieszka w Kaliszu. Gdy byliśmy na miejscu zastanawialiśmy się gdzie będzie najbliżej aby odwiedzić jakieś ciekawe miejsce, a że Kalisz jest niedaleko Warszawy no około 2 godziny jazdy, więc mówimy jeżeli jesteśmy nie daleko to musimy tam pojechać. Mój tata już był w Warszawie, natomiast ja z mamą cieszyłam się ogromnie, że w końcu zobaczę stolicę mojego kraju.  



Dojechaliśmy po ciężkiej podróży, natychmiast udaliśmy się na pałac kultury i nauki. Tam weszliśmy na samą szczyt i zwiedzaliśmy Warszawę z góry, był niesamowity widok, wrażenia oraz emocje. Niestety było już późno dochodziło do godziny 21:00 wszystko pomału się zamykało, a więc musieliśmy wracać. Ale mimo to bardzo dobrze wspominam ten wypad. Naprawdę było warto.



Tutaj zdjęcia niżej przedstawiają Warszawę z góry. Dzięki takiemu widokowi mogłam zobaczyć stadion narodowy, który jest niesamowity oraz inne budowle Warszawy. Tak zastanawiam się i chyba wybiorę się jeszcze raz do mojej stolicy, chwilę tam są cudowne. Jest to takie miejsce, gdzie możesz być sobą, a jeszcze cudowne jest to gdy przyjeżdżasz z innej miejscowości i nikt cie nie zna, nikt cie nie będzie oceniał. Warszawa miejsce, gdzie ludzie nie wstydzą się jak wyglądają, każdy ma tutaj swój styl. Nikt tutaj na ciebie nie patrzy.







środa, 28 czerwca 2017

Zakończenie roku, wakacje 2017


Dokładnie w piątek wszystkie szkoły zakończyły swoją edukację na 2 miesiące. Cały rok nauki w technikum zaliczam na plus mimo iż był płacz i upadki, ale podniosłam się i zdałam 1 technikum hotelarskie z bardzo dobrym zachowaniem i z dobrymi ocenami. Owszem było mnie stać na czerwony pasek, ale w tym roku jakoś niezbyt chciało mi starać. Również dostałam 1 miejsce za konkurs, który polegał na zrobieniu fotografii pt " uchwyć książkę" (kiedyś w innym poście pisałam o tym konkursie oraz znajdują się tam fotografie, które wysłałam pani). Więc za ten konkurs dostałam przepiękna książkę która jest o fotografii.
Mimo iż zakończyłam szkołę moi rodzice postanowili mi kupić rower, gdyż ciągle o niego prosiłam, aż w końcu się doczekałam i  mogę jeździć na wycieczki.
Słonecznych, spokojnych wakacji ☼





wtorek, 20 czerwca 2017

Wrocław targi

Wrocław 

Jakiś czas temu nasza Pani od angielskiego powiadomiła nas ze wysłała zgłoszenie naszej szkoły, a dokładnie klasy hotelarskiej na targi we Wrocławiu, targi polegają na różnych degustacjach jedzenia czy też drinkach. Osobiście nie przypadły mi w guście, a jeszcze co najlepsze musieliśmy robić kartę pracy po czym w szkole dostaliśmy ocenę. Były oczywiście przygody jak nie piszące długopisy, które dostaliśmy od Pani Dyrektor. 
Jadąc z mojego miasta już był problem z dojazdem do Zgorzelca, zamówili busa z 9 miejscami, a było nas 13, ale wszyscy się pomieścili i siedzieliśmy sobie na kolanach, będąc już w Zgorzelcu czekaliśmy na pociąg. Gdy już byliśmy we Wrocławiu jechaliśmy około 2 godzin. Po tym pojechaliśmy autobusem do Hali Stulecia. Nauczyciele nas zostawili i kazali samemu spędzać czas. Główną atrakcją takich targów było wystąpienie Magdy Gessler, jednak zobaczyłam ją na sekundkę po czym znikła ze swoim mężem. Na targach nic nie smakowałam nic nie było takiego dla mnie co by przykuło uwagę, chodząc w kółko hali napotkałam Damiana Kordasa z którym sobie zrobiłam zdjęcie. Gdy dobiegała godzina 14 zebraliśmy się już do wyjścia i poszliśmy na chwilę na fontanny, jednak nie zrobiło to dużego wrażenia, bo jak wiadomo lepiej przyjść wieczorem. Wracając do domu również przygoda była siedząc na ziemi pociągu. Ale dzień spędziłam udanie.